Informacje
Programy rozrywkowe, to takie, dzięki którym można się pośmiać, pobawić i rozerwać.
Telewizja serwuje je swoim widzom od bardzo dawna. Takim programem była np.„Bezludna wyspa”. W sobotnie popołudnia widzowie zapraszani byli na bezludną wyspę gdzie, wśród egzotycznej dekoracji i upojnej muzyki, zaproszeni goście wykonywali najróżniejsze zadania a tekże opowiadali o swoim życiu. Autorka programu Nina Terentjew zapraszała na wyspę znanych muzyków, aktorów, sportowców, prezenterów telewizyjnych itp. Podczas programu musieli oni np. zaśpiewać wspólnie jakąś piosenkę, coś ugotować, poradzić sobie z jakimś zadaniem praktycznym oraz powiedzieć widzom coś o swoim życiu. Program był dowcipny, sympatyczny i ciepły także, czas przy nim spędzony mijał szybko i niespodziewanie.
Równie lubianym programem rozrywkowym był program nadawany w niedzielne wieczory, a nazywał się „Co nam w dyszy gra”. Było to duże, z rozmachem zrobione, kolorowe widowisko taneczno-wokalne. Każdy odcinek dotyczył piosenek z innego regionu Polski i świata. I tak, w jednym odcinku można było usłyszeć piosenki o Śląsku, w innym piosenki hiszpańskie, w jeszcze innym piosenki o Warszawie, czy piosenki włoskie. Występującymi w tym programie byli znani i lubiani aktorzy jak Jacek Wójcicki, Jolanta Rybotycka, czy Anna Szałapak. Cały urok programu stanowił fakt, iż proste, biesiadne i prawie wszystkim znane piosenki, można było usłyszeć w profesjonalnym, pięknym i artystycznym wykonaniu. Dekoracje sceny dopasowane były do tematu każdego z odcinków.
„Śpiewające fortepiany”, to program rozrywkowy, którego zadaniem było zachęcenie ludzi do wspólnego śpiewania. Dwie drużyny odgadywały słowa różnych piosenek, po czym wykonywały je wraz z publicznością. Siedzący za dwoma fortepianami, profesjonalni muzycy sprawiali, że śpiew był czysty i miły dla ucha. Całość prowadził Rudi Schubert, swym ciepłem i humorem nadawał programowi niepowtarzalny klimat.
Niewątpliwą rozrywką dla telewizyjnych odbiorców, były relacje z wszelkich, odbywających się festiwali. Zapomniany już nieco festiwal piosenki żołnierskiej w Kołobrzegu, choć naiwny i sztucznie wyniosły, gromadził wokół ekranów sporą publiczność. Co tu gadać, przystojni mężczyźni w mundurach, nawet śpiewający niezbyt mądre, ale ładne i miłe dla ucha piosenki, byli miłym sposobem na zagospodarowanie wolnego czasu.
Jeszcze większą popularnością wśród telewidzów cieszyły się relacje z festiwalu polskiej piosenki w Opolu. Tłumy ludzi siadały przed telewizorami, by podziwiać występy swoich ulubieńców. Przeboje usłyszane na tym festiwalu zapamiętywała i nuciła cała Polska. Sopocki festiwal piosenki też miał swoją publiczność. Tu udział brały także zagraniczne gwiazdy. To tu Helena Wondraczkowa odśpiewała swój słynny „Malowany dzbanek”, a Ałła Pugaczowa hit „Adin karol”. Zagraniczni goście festiwalu w Sopocie musieli wykonać jakąś polską piosenkę w polskim języku. Było to ciekawe i zabawne. Obydwa festiwale opolski i sopocki są z nami do dziś, ale chyba nie budzą już tak dużych emocji. Innym rodzajem rozrywki telewizyjnej są programy kabaretowe. Niezapomniany kabaret „Tey” bawił publiczność dowcipami o tym, co wszystkim wówczas doskwierało, Ludzie śmiali się z tego, że w sklepach nie można niczego kupić, a na władzę ludową nie można nic powiedzieć. Słynna Genowefa Pigwa stała się już klasyką i inspiracją dla współczesnych kabaretów. Kabarety nadal goszczą na antenie telewizyjnej, teraz śmiejemy się z tego, że nie ma pracy i płacy, że ten i ów powiedział coś mniej lub bardziej głupiego lub po prostu z samych siebie.
Wybór programów rozrywkowych jest obecnie tak duży, że trudno je wszystkie ogarnąć, nie czeka się już na wszystkie, ale wybiera te, które poprawiają nam humor i przypadają do naszego, osobistego gustu.
Ciekawe artykuły
Niektóre programy telewizyjne stają się kluczami, do zrobienia kariery dla swoich uczestników. Żeby jednak klucze te uzyskać trzeba się trochę przedtem natrudzić. Na początek trzeba posiadać jakiś talent lub posiąść jakieś umiejętności, które będzie można zaprezentować przed szerszą publicznością. Zanim jednak uczestnicy pokażą się szerszej publiczności muszą pokazać się gremium eliminacyjnemu. Wstępem do wszystkich tego typu programów są tzw. castingi, czyli przesłuchania wszystkich osób, które przychodzą w określone miejsce, na umówioną godzinę. Eliminacje te nie są łatwe. Po pierwsze dlatego, że przychodzi na nie bardzo dużo ludzi, co stanowi o dużej konkurencji, po drugie, osoby oceniające bywają bardzo szczere i konkretne w ocenach debiutantów. Chyba najstarszym tego typu programem, który istnieje do dziś jest „Szansa na sukces”. Gości ona na antenie telewizyjnej od ponad piętnastu lat. Po przejściu przez eliminacje, uczestnicy dostają do domu zawiadomienie o tym kiedy mają przyjechać na program i piosenki jakiego wykonawcy, muszą w tym czasie opanować. W każdym odcinku śpiewane są piosenki jednego wykonawcy lub zespołu. Jury oceniające stanowi wykonawca, lub zespoł, którego piosenki są właśnie wykonywane. Prowadzący program od samego początku Wojciech Mann, wywołuje kolejno poszczególnych uczestników konkursu, chwilę z nimi rozmawia, po czym losuje dla nich jakiś utwór do zaśpiewania. Koperty z tytułami piosenek mają przy sobie członkowie jury. W zależności od poziomu...... Czytaj więcej >>